Jak niektórzy wiedzą, moja gildia w WoWie się rozpadła. Mityczne Hellfire, które wytrzymało dwa wipe, ataki hakerskie, kradzież postaci mistrza gildii
Gildia ogromna bo liczy sto osób z hakiem. Średnio ok 20 zawsze jest online, więc nie ma problemu z zebraniem party na Karazhan a i insty rajdowe 25 i 40 robić można (choć nie wiem czy jakaś 40tka jest otwarta na Avku
Wydawało się, że część osób jest tu dobrą paczką przyjaciół bardzo lubiących swoje towarzystwo. Jednakże szybko okazało się, jak kruche są ich więzy, kiedy kilkoro osób z tzw "góry" odeszło.
Ponadto szybko się okazało, że mimo pomocności mojej klasy (jestem disc/holy kapłanem - nie wtajemniczonym nie będę dużo tłumaczyć, po prostu powiem, że jestem od leczenia
Na szczęście teraz jest lepiej w tym względzie. Ale przez pewien czas było to bardzo frustrujące.
[Od razu dodam, że funkcja healera jest bardzo niewdzięczna. Najbardziej lubię takich ludzi, którzy ściągają na siebie setkę mobów, podczas gdy ja akurat regeneruję manę i jeszcze mają bezczelne pretensje, że nikt ich nie leczył. Wczoraj, k...a, na rajdzie 25 na Magtheridionie 6 czy 7 kurna healerów a ja mam uważać na cały rajd... Bo super priest ze sprzętem 100 razy lepszym od mojego nie mógł doleczyć swojego pt... *ściana* Nie mam kurwa zasięgu na całą salę! Magtheridion to w cholere wielkie bydle! Komnata jest wielka i nie mam zasięgu na wszystkich... Khem! Sorki, koniec dygresji!]
Później z gildii odeszła jedyna osoba (poza starym składem Hellfire), z którą się zaprzyjaźniłam. Już wcześniej to wszystko, co się działo, powinno dać mi do myślenia. Ale dopiero jak ten ktoś odszedł, zrobiło mi się źle...
Pomijam oczywiście wstyd jaki nam zrobił sam mistrz gildii.... Niech mi ktoś powie... Dlaczego dorosły facet biega po stolicy i spamuje krzycząc obelżywe słowa w kierunku innej gildii...??? Która nic mu w dodatku nie zrobiła, a w której są osoby mi znane i wiem, że są bardzo miłe i pomocne... No witki mi opadły... Po tym wszystkim, jak mistrzyni tamtej gildii robiła memu mężowi gemy (przyjaźnią się od dawna, po za tym owa mistrzyni jest też znajomą Kokoska), to się zbiegli ludzie i zaczęli krzyczeć na nią: "Czemu robisz mu gemy???? Przecież on jest z [...] - tu wstaw nazwę naszej gildii.
Żal... Lub jak to powiedział Balrog "Rzal, bul i puacz!"
No i wczorajsza akcja... Ja rozumiem, że jest master loot (jak mob padnie wypadają z niego skarby i można je losować w drużynie na różne sposoby; master loot to opcja kiedy lider party rozdaje itemy wedle swojego uznania) i rolluje (system wybiera losowo cyfrę od 1 do 100, kto ma wyższą ten wygrywa) kto chce, żeby nie było tak, że ktoś sobie zabiera... Ja rozumiem, że jest CUDOWNE zarządzenie mistrza gildii, ze najpierw się zgłaszają osoby do lootu a potem rolują. Ale wczorajsza akcja wyglądała tak, jakby po prostu mu się ten roll nie spodobał i chciał dać tę rzecz komuś innemu... Ja wiem, że to dobra zasada i to porządkuje bardzo rajd, ale problem w tym, że wtedy nie było bałaganu...
Bo widzicie, kilka osób powiedziało "ja chętny" i wylosowało cyferkę zanim wszyscy się zgłosili... I wtedy się okazało, że muszą jeszcze raz losować cyferkę i wyniki loterii się zmieniły... Bo za wcześnie ją napisały... No do k...y nędzy, co za różnica....????!!!!! Skoro i tak nie losował nikt nie uprawniony!!!!! Wszyscy zaczęli mnie przekonywać, kiedy się upomniałam za te osoby, żebym czytała ze zrozumieniem, bo nie zdam matury... Debile!
Co prawda to nie ja losowałam te rzeczy, ale strasznie mnie to wszystko zdenerwowało (chciałabym użyć mocniejszego słowa, ale nie mogę, bo to będzie na mojej stronie głównej).
Podsumowując... Brakuje mi serca w tej gildii
Tęsknię za Hellfire. Bo widzicie, tam może się kłóciliśmy i mieliśmy modę na sukces, ale wszystko dlatego, ze nam na sobie zależało.
Chciałabym się zalogować i żeby przyszedł Yan i swym mentorskim tonem powiedział, żebym przestała nosić sztylety na rouge
I wiele innych rzeczy...
Wiem że mam was teraz, niektórych przynajmniej, na wyciągnięcie ręki i że często gadamy i że mogę zadzwonić do Orzecha i się pośmiać bo mu prąd wysiadł
OMG! Kocham was wszystkich i chcę znów dawny skład Hellfire
Mam nadzieję, że jak się skończy WoW (ciekawe kiedy) to dalej będziemy się przyjaźnić i chodzić razem na piwo
LUV JU ALL GAJS!










--
Sorry for my English everyone ^^'
--
Sleep my baby.. dream a peaceful dream
It will protect you from your Evil
--
My mind is my power. My power is my mind. My mind is pure power!
--
Member of
*WildlifeUK, =wildlifephotography, =Birds-Club and *Macro-Beginners-Club
--
Sorry for my English everyone ^^'
Previous Page12345...Next Page