[x]

deviantART

 
:iconannaquamarine:

~AnnAquamarine

Ann Aquamarine Hiacynth An Idera
About Me Member Mad Scientist AnnAquamarine25/Female/Poland Recent Activity Deviant for 2 Years
Needs Premium Membership
Statistics 205 Deviations
3,994 Comments
11,077 Pageviews

Viva Hellfire!

Thu Jul 2, 2009, 3:49 AM
  • Mood: Sorrow
  • Listening to: Michael Jackson
  • Reading: James Bond - Thunderball
  • Watching: my husband X*
  • Playing: Smoki Nightwood :3 WoW
  • Eating: everything
  • Drinking: water
Ech... Pewnie wiele osób tego nie zrozumie, ale muszę to napisać, gdyż siedzi to we mnie i boli.
Jak niektórzy wiedzą, moja gildia w WoWie się rozpadła. Mityczne Hellfire, które wytrzymało dwa wipe, ataki hakerskie, kradzież postaci mistrza gildii :XD: i wiele odcinków "Mody na sukces", po prawie 3 latach wspólnej gry..... rozpadła się. Powód: wiele osób wybrało serwery oficjalne, skład wykruszył się i ciężko było nawet 5 osób na instancje zebrać. Więc reszta niedobitków poodchodziła, żeby mieć co robić w tej grze. Na szczęście ustaliliśmy, że idziemy wszędzie razym. No i trafiliśmy do (tu nazwy nie wymienię, a każdy może sobie i tak sprawdzić na armory ;P ).
Gildia ogromna bo liczy sto osób z hakiem. Średnio ok 20 zawsze jest online, więc nie ma problemu z zebraniem party na Karazhan a i insty rajdowe 25 i 40 robić można (choć nie wiem czy jakaś 40tka jest otwarta na Avku :XD: ). Początkowo było mi miło, bo sami mnie zaprosili i ach och. Wtedy nie miałam jeszcze max 70 lvl, ale 69 :XD:
Wydawało się, że część osób jest tu dobrą paczką przyjaciół bardzo lubiących swoje towarzystwo. Jednakże szybko okazało się, jak kruche są ich więzy, kiedy kilkoro osób z tzw "góry" odeszło.
Ponadto szybko się okazało, że mimo pomocności mojej klasy (jestem disc/holy kapłanem - nie wtajemniczonym nie będę dużo tłumaczyć, po prostu powiem, że jestem od leczenia ;) ) nikt nie chce ze mną nigdzie chodzić. Ponieważ nie mam sprzętu i za słabo leczę. Ale nie mogłam zebrać sprzętu, bo sprzęt zbiera się na instancjach, na które, przypomnijmy, nikt mnie nie zabierał. Sprzęt za tzw reputację też odpadał, bo reputację zdobywało się na instancjach (na które nikt mnie nie zabierał :XD: ). Powstało więc błędne koło...
Na szczęście teraz jest lepiej w tym względzie. Ale przez pewien czas było to bardzo frustrujące.

[Od razu dodam, że funkcja healera jest bardzo niewdzięczna. Najbardziej lubię takich ludzi, którzy ściągają na siebie setkę mobów, podczas gdy ja akurat regeneruję manę i jeszcze mają bezczelne pretensje, że nikt ich nie leczył. Wczoraj, k...a, na rajdzie 25 na Magtheridionie 6 czy 7 kurna healerów a ja mam uważać na cały rajd... Bo super priest ze sprzętem 100 razy lepszym od mojego nie mógł doleczyć swojego pt... *ściana* Nie mam kurwa zasięgu na całą salę! Magtheridion to w cholere wielkie bydle! Komnata jest wielka i nie mam zasięgu na wszystkich... Khem! Sorki, koniec dygresji!]

Później z gildii odeszła jedyna osoba (poza starym składem Hellfire), z którą się zaprzyjaźniłam. Już wcześniej to wszystko, co się działo, powinno dać mi do myślenia. Ale dopiero jak ten ktoś odszedł, zrobiło mi się źle...

Pomijam oczywiście wstyd jaki nam zrobił sam mistrz gildii.... Niech mi ktoś powie... Dlaczego dorosły facet biega po stolicy i spamuje krzycząc obelżywe słowa w kierunku innej gildii...??? Która nic mu w dodatku nie zrobiła, a w której są osoby mi znane i wiem, że są bardzo miłe i pomocne... No witki mi opadły... Po tym wszystkim, jak mistrzyni tamtej gildii robiła memu mężowi gemy (przyjaźnią się od dawna, po za tym owa mistrzyni jest też znajomą Kokoska), to się zbiegli ludzie i zaczęli krzyczeć na nią: "Czemu robisz mu gemy???? Przecież on jest z [...] - tu wstaw nazwę naszej gildii.
Żal... Lub jak to powiedział Balrog "Rzal, bul i puacz!"

No i wczorajsza akcja... Ja rozumiem, że jest master loot (jak mob padnie wypadają z niego skarby i można je losować w drużynie na różne sposoby; master loot to opcja kiedy lider party rozdaje itemy wedle swojego uznania) i rolluje (system wybiera losowo cyfrę od 1 do 100, kto ma wyższą ten wygrywa) kto chce, żeby nie było tak, że ktoś sobie zabiera... Ja rozumiem, że jest CUDOWNE zarządzenie mistrza gildii, ze najpierw się zgłaszają osoby do lootu a potem rolują. Ale wczorajsza akcja wyglądała tak, jakby po prostu mu się ten roll nie spodobał i chciał dać tę rzecz komuś innemu... Ja wiem, że to dobra zasada i to porządkuje bardzo rajd, ale problem w tym, że wtedy nie było bałaganu...
Bo widzicie, kilka osób powiedziało "ja chętny" i wylosowało cyferkę zanim wszyscy się zgłosili... I wtedy się okazało, że muszą jeszcze raz losować cyferkę i wyniki loterii się zmieniły... Bo za wcześnie ją napisały... No do k...y nędzy, co za różnica....????!!!!! Skoro i tak nie losował nikt nie uprawniony!!!!! Wszyscy zaczęli mnie przekonywać, kiedy się upomniałam za te osoby, żebym czytała ze zrozumieniem, bo nie zdam matury... Debile!
Co prawda to nie ja losowałam te rzeczy, ale strasznie mnie to wszystko zdenerwowało (chciałabym użyć mocniejszego słowa, ale nie mogę, bo to będzie na mojej stronie głównej).

Podsumowując... Brakuje mi serca w tej gildii

Tęsknię za Hellfire. Bo widzicie, tam może się kłóciliśmy i mieliśmy modę na sukces, ale wszystko dlatego, ze nam na sobie zależało.

Chciałabym się zalogować i żeby przyszedł Yan i swym mentorskim tonem powiedział, żebym przestała nosić sztylety na rouge ;P Żeby Black się mnie wstydził (tak jak kiedyś :XD: ) a potem opowiadał mi w sekrecie historię swojego życia :D Żeby wrócił Piwo i ś;piewał nam, a potem latał nade mną i z ukrycia zabijał mi mobki :XD: Żeby Faeria go opieprzała, że nie odbiera od niej telefonu :XD: Żeby Banano zadawał swoje głęboko przemyślane pytania natury ogólnożyciowej :D Żebym zobaczyła jak Altros z Yanem równocześnie rzucają sobie blind podczas duelu :XD: :XD: :XD: to było piękne :D Żeby Severius znów mi się oświadczał codziennie :XD:
I wiele innych rzeczy...
Wiem że mam was teraz, niektórych przynajmniej, na wyciągnięcie ręki i że często gadamy i że mogę zadzwonić do Orzecha i się pośmiać bo mu prąd wysiadł :XD: i że powie do mnie "Aniu" :D (jakoś to miło brzmi w jego ustach :aww: ) i że Black mi kwiatów nazbiera i że poużalamy się z Balem na Dzieci Wojny Mgły i Żalu :XD: Że mam teraz mojego męża codziennie :love:

OMG! Kocham was wszystkich i chcę znów dawny skład Hellfire :cries:
Mam nadzieję, że jak się skończy WoW (ciekawe kiedy) to dalej będziemy się przyjaźnić i chodzić razem na piwo :(

LUV JU ALL GAJS! :heart: :heart: :heart: :heart: :heart: :heart: :heart: :heart:

deviantID

Devious Info

  • Current Residence: Warsaw, but my soul is in Monaco...
  • Interests: motor sports, swamp plants, heavy metals polutions
  • Favourite movie: "Shrek 2"
  • Favourite band or musician: Poison, Def Leppard, Shakira
  • Favourite genre of music: hair rock, latino
  • Favourite artist: Soryo Fuyumi, Kaori Yuuki, Chuck Jones, Hans Zimmer, Josephine Wall, Stephane Lambiel
  • Favourite poet or writer: Kazimierz Przerwa-Tetmajer, Tadeusz Miciński, David Eddings, Ann Rice
  • Favourite photographer: My Mother :)
  • Favourite game: Diablo!!!!
  • Favourite cartoon character: Garfield
  • Personal Quote: bruta, ciega, sordomuda, torpe, traste, testaruda ;]
  • Tools of the Trade: pencils HB-8B, Fabercastel pen, Van Gogh aquarells, Koh-I-Noor crayons

deviantART Notice

[x]

Comments


Aniu :hug: jak się odznacza printa ? bo usunąłem wczoraj te obrazki z SC4 i chciałbym od nowa zamieścić :-) tylko już nie z printem . Wczoraj jakoś zaznaczyłem tylko na jednym ale nie pamiętam dokładnie jak . Dziękuję za pomoc :-)

--
Sorry for my English everyone ^^'
dziękuję za fava :glomp:

--
Sleep my baby.. dream a peaceful dream
It will protect you from your Evil
Thanks so much for the:+fav: :hug:

--
My mind is my power. My power is my mind. My mind is pure power!
Wszystkiego Naj Naj z Okazji Twego Święta Dzisiaj Aniu :rose: :hug: :rose:

--
Sorry for my English everyone ^^'

Site Map